Cześć, jestem tu, żeby razem z Wami przeżyć tę przygodę.
Lubię, kiedy dzieciaki naprawdę coś przeżywają, a nie tylko patrzą, jak ktoś robi coś za nie. Dlatego podczas animacji jest dużo działania, kombinowania, śmiechu i pomysłów, które często pojawiają się dopiero w trakcie.
Nie mam gotowego scenariusza na każdą minutę. Mam za to pomysły, plan i przestrzeń na to, żeby razem z dzieciakami zobaczyć, dokąd zaprowadzi nas ta przygoda.
A kiedy nie ma Frajdziaków? Na co dzień pracuję w sektorze kosmicznym, projektując rozwiązania, które latają wysoko nad naszymi głowami. 🚀 Lubię zadawać pytanie „A co, jeśli…?”, szukać własnych rozwiązań i sprawdzać, co z tego wyjdzie.
Jak pracuję z dziećmi?
Współpraca i rywalizacja
Drużyna buduje więzi, rywalizacja hartuje charakter — sięgam po jedno i drugie, bo każde ma swoją siłę. To właśnie współpraca i umiejętność radzenia sobie z porażką najbardziej nas rozwijają.
Zaufanie
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Zaufania dziecka nie widać na zdjęciach z imprezy — a jednak to na nim opiera się cała reszta.
Pokonywanie lęków
Każdy strach pokonuje się we własnym tempie. Ja tylko daję przestrzeń i wsparcie — a małe zwycięstwo nad własnym lękiem zostaje na długo.
Radość dziecka na pierwszym miejscu
Nie zawsze to, co się opłaca, warto robić — i nie zawsze to, co warto robić, się opłaca. Liczy się dla mnie to, co da dzieciakom radość, nawet jeśli z boku wygląda to na stratę czasu czy pieniędzy.
Nauka przez zabawę
Z zewnątrz to wygląda jak czysta zabawa. W rzeczywistości dzieciaki odkrywają i zapamiętują naprawdę wiele — bo to, co przeżywamy z mocnymi, pozytywnymi emocjami, zostaje z nami najdłużej.
Zero szablonów
Każde wyzwanie zaczyna się od pytania, a nie instrukcji. Dalej to już ich droga. Wolę nauczyć, jak coś zrobić, niż zrobić to za kogoś.
O to, żeby dzieciaki nie były tylko uczestnikami gotowego programu. Chcę dawać im przestrzeń do kombinowania, próbowania, współpracy, wygłupów i wymyślania własnych pomysłów. Czasem coś wyjdzie. Czasem coś się zepsuje. Czasem trzeba zacząć od nowa. I właśnie wtedy często robi się najciekawiej. 🎈. 🌟
Skąd się to wzięło?
Frajdziaki powstały z prostej potrzeby: zrobić animacje, w których dzieciaki naprawdę coś robią.
Nie tylko oglądają. Nie tylko wykonują polecenia. Nie tylko czekają na kolejną atrakcję.
Mają kombinować, tworzyć, próbować, współpracować i czasem trochę narozrabiać - oczywiście w bezpiecznych warunkach. 😉
I właśnie tak chcę, żeby wyglądały Frajdziaki.
Chcesz mnie lepiej poznać? 👋
Napisz do mnie – chętnie opowiem więcej o tym, jak wyglądają nasze wspólne warsztaty, zabawy i misje.
Napisz do mnie →